Zlodowacenia w Polsce

zlodowacenia w polsce

Na temat rzeźby Polski można powiedzieć naprawdę wiele. Niemniej nie chodzi w tym momencie o plusy czy minusy. Dobrze spojrzeć na naszą polską rzeczywistość z zupełnie innej perspektywy. Krótko mówiąc, warto zastanowić się nad zlodowaceniami, jakie miały miejsce w naszym kraju. Co można powiedzieć o wpływie zlodowaceń na rzeźbę Polski?

Epoka plejstocenu – pora przybliżyć pewne wydarzenia

Jeśli chodzi o zlodowacenia, nie pozostaje nic innego jak cofnięcie się do epoki plejstocenu. Wypada zdawać sobie sprawę z tego, że jest to epoka, podczas której nastąpił cykl kilku zlodowaceń. Co do terenu Polski, możemy rozmawiać o obszarze, który był całkowicie pokryty lądolodem. Z drugiej strony należy jasno i wyraźnie powiedzieć, że nie zawsze tak było. Zdarzało się też, że obszar Polski pokryty był lądolodem jedynie w sposób częściowy. Dobrze również wiedzieć, że mowa o okresie, podczas którego lądolód okresowo narastał i topniał. Miało to przełożenie na plejstoceńskie osady lodowcowe i wodnolodowcowe.

Co do szczegółów, na pewno należy mieć na uwadze, że podczas plejstoceńskich glacjałów wielokrotnie dochodziło do tworzenia się lodowców górskich. W Karpatach miało to miejsce w Tatrach i Niżnych Tatrach. W przypadku Sudetów można rozmawiać o Karkonoszach. Poza tym nie chodzi wyłącznie o to, co działo się kiedyś. Możemy rozmawiać o łączniku między przeszłością i tym, co dzieje się teraz. Być może dla niektórych osób będzie to zaskoczenie, ale do dziś można zetknąć się z licznymi śladami przeszłości. Należy przez to rozumieć choćby kotły lodowcowe, moreny czy rygle skalne.

Co można powiedzieć o obszarach Polski, na które nie dotarł lądolód? Najprościej powiedzieć, że trzeba było liczyć się z warunkami peryglacjalnymi. Chodzi o sytuację, w której śniegu jest bardzo dużo, ale zarazem zbyt mało, aby doszło do uformowania się lodowca lokalnego. Poza tym duże nagromadzenia śniegu przekładały się na powstawanie procesów niwalnych. Gdyby kogoś interesowały rezultaty, to znaczy, że najwyższa pora rozejrzeć się po Tatrach. Babiej Górze czy Karkonoszach (to tylko przykłady).

Oczywiście nie można też przejść obojętnie obok jeszcze cieplejszych okresów. Zamiast opadów śniegu należało się spodziewać opadów deszczu – i to takich naprawdę sporych. Było to równoznaczne z modelowaniem powierzchni terenu w sposób erozyjny. Wypada też odnotować, że w niektórych miejscach efekty są widoczne do dzisiaj.

Co się działo w innych krajach?

Zastanawiasz się nad tym, co się działo w innych krajach? Jeśli tak, to naprawdę dobrze – realia nie zawsze są klarowne. Oczywiście można opowiadać o tym, że wydarzenia przebiegały podobnie, ale jednocześnie trzeba uczciwie przyznać, że detale niekiedy znacząco się różniły. Można teraz odnieść się do szczegółów, ale trudno nie zadać pytania, czy to jest dobry pomysł? Mowa o temacie interesującym i co kluczowe, temacie wywołującym ogromne emocje. Można wręcz powiedzieć, że te emocje są zbyt wielkie – przynajmniej na teraz.

Dla niezorientowanych – chodzi o wszelkie burzliwe dyskusje dotyczące dokładnego opisu ostatnich ziemskich lodowaceń. Dyskusje, które trwają i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miały się skończyć. Tym samym można pokusić się o stwierdzenie, zgodnie z którym przeszłość ma przed nami niejedną tajemnicę. Z drugiej strony fakt ten sprawia, że ta przeszłość staje się jeszcze ciekawsza (czy wręcz intrygująca).

Jakie zlodowacenia miały miejsce w naszym kraju?

Najwyższa pora przejść do konkretów. Czas powiedzieć coś na temat tego, jakie zlodowacenia miały miejsce w naszym kraju. Zlodowacenia można dzielić według regionów, ale raczej nie to jest teraz najistotniejsze. Skupmy się na tym, co niosły za sobą poszczególne zlodowacenia.

Zlodowacenie Narwi

Mówi się, że jest to najstarsze polskie zlodowacenie plejstoceńskie. W trakcie tego zlodowacenia część lądolodu dosięgło północnego przedpola Wyżyny Lubelskiej, okolic Płocka czy rejonu ujścia Pilicy. Tym samym lądolód pokrył północną część kraju. W przekroju doliny Wisły można zetknąć się z glinami zwałowymi – gliny te to pozostałość po tym zlodowaceniu.

Po zakończeniu okresu zlodowacenia Narwi doszło do interglacjału podlaskiego.

Zlodowacenie Nidy

Pierwsze ze zlodowaceń południowopolskich. Zasięg lądolodu objął Wzniesienia Łódzkie i Wyżynę Lubelską. Najstarszy poziom gliny zwałowej uznaje się za ślad po tym zlodowaceniu. W okresie tego glacjału akumulowały się najstarsze znane polskie lessy, mułki czy iły warwowe.

Zlodowacenie Sanu I

Drugim zlodowacenie w tym rejonie dotyczyło Sanu. Lądolód osiągnął przedpole Sudetów i Dolinę Dolnego Sanu. W ten sposób doszło do przekroczenia pasa wyżyn środkowopolskich. Gliny zwałowe mają miąższość od 5 do 30 metrów. Po okresie ochłodzenia doszło do interglacjału ferdynandowskiego. Podczas tego interglacjału lądolód całkowicie zniknął z polskich terenów. Fakt ten był jednoznaczny ze wzmożeniem procesów erozyjnych.

Zlodowacenie Sanu II

Trzecie i ostatnie zlodowacenie znów dotyczyło Sanu. Dokładnie rzecz ujmując, lądolód dosięgnął północnych stoków Roztocza, Karpat czy Sudetów. Był to okres, podczas którego doszło do osadzenia się glin zwałowych, piasków czy żwirów wodnolodowcowych, które miały miąższość kilkunastu metrów. Po chłodnym okresie przyszła pora na interglacjał wielki. Powstały wtedy m.in. muły, osady okruchowe czy osady jeziorne.

Zlodowacenie Liwca

Było to pierwsze ze zlodowaceń środkowopolskich. Można uznać, że zasięg lądolodu objął Polskę północno-wschodnią. Podczas tego glacjału doszło do powstania glin zwałowych. Jeśli chodzi o osady zastoiskowe, możemy rozmawiać o mułkach i iłach warwowych. W trakcie tego zlodowacenia doszło do powstania najstarszych poziomów lessowych południowej Polski.

Po chłodnym okresie mieliśmy interglacjał Zbójna. Dominowała wtedy erozja utworów znanych ze wcześniejszych zlodowaceń. Warto też odnotować, że klimat był wtedy cieplejszy niż teraz.

Zlodowacenie Krzny

Lądolód pokrył obecne dorzecze Krzny. Możemy również rozmawiać o dotarciu w sąsiedztwo Wyżyny Małopolskiej i Lubelskiej. Wypada też odnotować, że po zlodowaceniu Krzny doszło do dużego ocieplenia. Chodzi o interglacjał lubelski z dwoma optimami klimatycznymi.

Zlodowacenie Odry

Zlodowacenie to miało największy zasięg spośród zlodowaceń środkowopolskich (za chwilę będzie mowa jeszcze o jednym zlodowaceniu z tego regionu). Lądolód sięgnął Sudetów i nawet wkroczył w Bramę Morawską – aczkolwiek w nieznaczny sposób. Gdyby kogoś interesował maksymalny zasięg zlodowacenia, nie pozostaje nic innego jak zwrócenie uwagi na ciągi moren czołowych, gliny zwałowe, pola sandrowe czy wzgórza kemowe – i to w dalszym ciągu nie jest wszystko. Po zlodowaceniu Odry nastąpił interglacjał lubawski. Podczas tego interglacjału doszło do wytworzenia osad organogenicznych, rzecznych i limnicznych.

Zlodowacenie Warty

W trakcie zlodowacenia Warty doszło do trzech mniejszych nasunięć lądolodu. Podczas najsilniejszego dotarł on do Doliny Dolnej Pilicy. Wypada też dodać, że nieznacznie ją przekroczył (na wschód od Warki). Wszystkie chłodniejsze okresy zlodowacenia Warty pozostawiły po sobie gliny zwałowe. Ponadto gliny te były poprzedzielane za pomocą piaszczysto-żwirowych osadów wodnolodowcowych. Nie można też zapomnieć o tym, że można było zetknąć się również z mułkami, iłami zastoiskowymi czy pasami moren czołowych i polami sandrowymi.

Po glacjale Warty pojawił się interstadiał eemski.

Zlodowacenie Wisły

Można powiedzieć, że na koniec przenosimy się na północ kraju. Zlodowacenie Wisły to najmłodszy epizod glacjalny, jeśli chodzi o to, co działo się w plejstocenie. Podczas zlodowacenia Wisły lądolód trzykrotnie przesunął się na obszar północnej Polski. Chłodne okresy (można też mówić np. o jednostkach niższego rzędu) określane są stadiałami. Ciepłe okresy występujące między nimi to interstadiały.

Stadiał Torunia

W ten sposób dotarliśmy do stadiału Torunia – najstarszego stadiału zlodowacenia Wisły. Lądolód nasunął się wtedy poprzez dolinę Prawisły. Warto też zdawać sobie sprawę z tego, że mowa o okresie, podczas którego Dolina Dolnej Wisły zajęta była przez zatokę morską.

Stadiał Świecia

W przypadku tego stadiału istotne jest to, że lądolód prawdopodobnie dotarł na obszar Warmii, jak i na północną część Pojezierza Mazurskiego.

Stadiał główny

Na koniec został stadiał główny. Podczas tego stadiału doszło do wydzielenia dwóch faz. Chodzi o fazę pomorską i leszczyńską (w trakcie której można było mówić o osiągnięciu maksymalnego zasięgu dla stadiału).

Wiele informacji

Można przypuszczać, że wiedza na temat zlodowaceń w Polsce jest uboga, a przecież chodzi o bardzo ważną historię. Zresztą wystarczy zwrócić uwagę na informacje, jakie znalazły się w tym tekście. O zlodowaceniach można mówić naprawdę długo. Co więcej, informacje zawarte w tym tekście są jedynie namiastką tego, co warto wiedzieć na temat zlodowaceń, które miały miejsce w naszym kraju. Wypada też pamiętać o tym, że wiedza jest ważna, ale istotne jest też to, co z tą zdobytą wiedzą się zrobi. W przypadku zlodowaceń można rozmawiać np. o chęci zrozumienia ziemi.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *